POGÓRZE KACZAWSKIE TRASĄ JAWORSKIEJ PAJDY CHLEBA.

Na Dolnym Śląsku co roku po długim weekendzie majowym przychodzi czas na Grody Piastowskie, czyli wyścig dla elity, którego trasa przebiega przez miasta z bogatą historią, zakładane jeszcze w czasach piastowskich – stąd nazwa wyścigu. Od kilku lat w ramach Grodów odbywają się imprezy dla kolarzy amatorów, którzy mogą rywalizować na tej samej trasie co zawodowcy (jedynie na jej fragmentach). Jedną z takich imprez jest wyścig „Jaworska Pajda Chleba”, który swą nazwę zawdzięcza odbywającemu się na terenie Jawora Świętu Chleba i Piernika, kiedy to miasto zmienia się w polską stolicę wypieków.

grody-jawor-fot-zbigniew-jakubowski153
Jaworskie pajdy chleba.

W tym roku odbędzie się trzecia edycja tego ciekawego wyścigu, który przyciąga wielu amatorów kolarstwa szosowego. Jako, że brałem udział w poprzednich odsłonach tej imprezy, a raz nawet udało mi się stanąć na podium, to w tym roku również postanowiłem sprawdzić się na wymagającej trasie przebiegającej przez Pogórze Kaczawskie. Może i tym razem pokuszę się o dobry wynik 😉

WP_20170505_12_56_46_Pro
Miłe wspomnienie sprzed dwóch lat.

Rokrocznie trasa była modyfikowana i tym razem również pobiegnie inaczej, choć przez te same podjazdy. Mimo iż, teren jest w miarę znany, to by uniknąć niespodzianek na trasie wybrałem się na rekonesans. Prócz pięknej pogody i malowniczych krajobrazów, czas umilała mi siostra, która zarażona kolarstwem postanowiła pierwszy raz sprawdzić swoje możliwości podczas wyścigu.

Edycja przy użyciu Lumia Selfie
Rynek z ratuszem.

Start zawsze znajdował się na kolorowym jaworskim rynku i tym razem też rozpoczniemy zmagania pod potężnym zabytkowym ratuszem rodem z czeskich miasteczek, jednak pojedziemy w odmiennym kierunku niż w poprzednich latach. Ruszymy pomiędzy malowniczymi kamieniczkami na krótkotrwały masaż całego ciała po prowadzącym w dół zadbanym bruku i po przejechaniu rzeki Nysy Szalonej, zaczynamy jazdę po płaskim terenie prowadzącym w widniejące na horyzoncie góry.

18221833_1382019098502706_812232525819317519_n
Kamieniczki na jaworskim rynku.

Szosa jest idealnie gładka, aż do krzyżówki z drogą nr 363 tuż za Myślinowem. Poza wyścigiem można częściowo przejechać asfaltowaną ścieżką rowerową wiodącą pośród pól, o tej porze roku mieniących się intensywną żółcią rzepaku, którego zapach dodaje uroku temu miejscu. Jednak po dotarciu do Myśliborza, ta piękna szosa przez kilka kilometrów wznosi się do wspomnianego skrzyżowania. Podjazd nie jest stromy, dopiero w końcówce trzeba się bardziej wysilić. Przemierzając wymienione wyżej wioski w głowie zapada widok pałacu, leniwie płynącego potoku, pasących się kóz czy stado galopujących koni, a sielankę dopełnia silny zapach bzów wyrastających z przydrożnych ogrodzeń.

20190508_150041[1]
Końcówka podjazdu pod Myślinów.

Za Myślinowem teren się wypłaszcza, ale jakość nawierzchni znacznie się pogarsza. Asfalt jest chropowaty, a momentami trzeba omijać dziury. Te niedogodności rekompensuje widok zielonych, zalesionych wzniesień, kontrastujących z żółcią rzepakowych pól, a także jazda w cieniu alei drzew.

20190508_164152[1]
Nierówny odcinek szosy za Myślinowem.

Podobnie sytuacja wygląda po skręcie w prawo na Pomocne, z tymże szosa jest gładsza i w końcówce znajduje się kręty, stosunkowo stromy zjazd.

20190508_151233[1]
Zjazd do wsi Pomocne na wyścigową rundę.

Po zjeździe czeka nas skręt w prawo, tuż przy niewielkim jeziorku i od razu zaczyna się nieco ponad kilometrowa wspinaczka, na szczęście po gładkiej szosie. Po minięciu premii górskiej znajdującej się wśród pól nad wsią Pomocne, zaczyna się długi, stromy i kręty zjazd do Bogaczowa.

20190508_151834[1]
Premia górska nad Pomocnem.

Można się swobodnie puścić z góry, bo droga jest równa jak stół i zakręty są dobrze wyprofilowane. W ubiegłych latach ten leśny odcinek trzeba było pokonywać w przeciwnym kierunku i sprawiał on wiele trudności ze względu na swoje nachylenie i kilka niespodziewanych ścianek.

20190508_152454[1]
Zjazd leśnym odcinkiem do Bogaczowa.

Za Bogaczowem poleciałem przez Męcinkę do drogi nr 363 dość kiepskim asfaltem, trzeba było wymijać dziury, ale jak się później okazało pomyliłem trasę, więc mam nadzieję, że szosa na Chroślice jest dużo lepszej jakości. Ponownie na trasie znalazłem się w Chroślicach na wspomnianej drodze 363, gdzie stan nawierzchni również pozostawiał wiele do życzenia. Na wyścigu pewnie będzie to miało duże znaczenie, ale podczas jazdy spacerowej nie jest to zbyt uciążliwe, tym bardziej, że przykuwające wzrok krajobrazy pochłaniają bez reszty – znów te żółte dywany wyścielone u podnóży pasma zielonych wzgórz.

20190508_153858[1]
Odcinek Chroślice-Sichów.

W Sichowie wracamy do rowerowego raju – szosa jak stół, który kończy się dopiero na końcu rundy, przy jeziorku w Pomocnym. Tuz przed kościołem, na ukwieconym skwerku z zabytkowym kopalnianym wagonikiem, odbijamy w lewo na Stanisławów i po chwili zaczynamy długi i wymagający podjazd pod górę Kościelną w tejże miejscowości. Pierwszy fragment wiodący przez las, wzdłuż wijącego się potoku, jest dość łagodny.

20190508_155036[1]
Początek podjazdu pod Stanisławów.

Problemy zaczynają się dopiero po wjeździe do wsi, gdzie nachylenie drastycznie wzrasta, osiągając nawet dwucyfrowy wynik 13%. Na szczęście walka ze ścianką to zaledwie kilometr. Jednak po osiągnięciu przegibka nie ma zbyt długiego wytchnienia, bo trzeba się zmierzyć z kilkoma krótkimi hopkami.

20190508_161029[1]
Ścianka w Stanisławowie.

Wysiłek jest wart tego, co czeka nas na szczycie. Na wyścigu raczej tego nie spostrzeżemy, ale podczas treningu lub wycieczki rowerowej warto się choć na chwilę zerknąć przez ramię, by nacieszyć oczy widokiem zabudowań ukrytych wśród drzew, w niewielkiej dolince pomiędzy kilkoma górami, których zbocza są wykorzystywane rolniczo pod łąki i pola uprawne – znów ten rzepak 😉

20190508_161341[1]
Charakterystyczny obrazek dla Pogórza Kaczawskiego.

Zmierzając do wsi Pomocne trzeba zachować szczególną ostrożność na ostatnim odcinku zjazdu, gdyż ostatnia sekwencja zakrętów znajduje się na dużej stromiźnie, są one bardzo ostre, na szosie jest wysypany piach i żwir (mam nadzieję, że zostanie uprzątnięty na wyścig, choć rok temu  niestety organizator nie zadbał o czystość drogi), a poza tym wyjazd na drogę główną jest wyboisty.

20190508_162626[1]
Najniebezpieczniejszy fragment trasy w Pomocnem.

W tej średniowiecznej wsi (ponad 800 lat) uwagę przykuwa górujący nad nią kościół z wieżą o charakterystycznej kopule, widoczny z sąsiednich wzniesień. W tejże miejscowości domykamy pętlę i wracamy pokonywanym już fragmentem trasy przez Myślinów i Myślibórz do Jawora. Po wspięciu się dwoma serpentynami na swojego rodzaju płaskowyż, za plecami mamy podobny obrazek do tego podziwianego znad Stanisławowa – wioska schowana pomiędzy wzniesieniami, wśród dwubarwnych pól i kęp drzew.

20190508_163130[1]
Pomocne ukryte w dolinie.

Dalej to już jazda w dół aż do mety przy zalewie Jawornik na przedmieściach Jawora. Tym razem nie będzie możliwości na podziwianie okolicy, bo zjazd jest szybki, łatwy i bezpieczny, więc nie będzie okazji do hamowania, a wręcz będzie pokusa do nabierania prędkości.

20190508_170054[1]
W tle miasto Jawor.

I tak po ponad 40 kilometrach kręcenia po naturalnie następujących po sobie podjazdach i zjazdach Pogórza Kaczawskiego możemy wrócić szosą lub wspomnianą na wstępie ścieżką rowerową podziwiając wznoszące się na wzgórzu historyczne i współczesne zabudowania Jawora, górującego nad przecinającymi Równinę Jaworską wodami Nysy Szalonej i innych potoków, a pozostawiając za sobą wzniesienia i litry potu. Oczywiście oba te obrazki w anturażu przecudnych rzepakowych pól 😉

20190508_170037[1]
Pogórze Kaczawskie ze ścieżki rowerowej Jawor-Myślibórz.

Przybyli do Jawora kolarze amatorzy będą mieli do wyboru dwa dystanse wyścigowe, które będą się od siebie różnić dodatkową rundą przez Pomocne i Stanisławów. Zatem zapraszam zarówno do ścigania jak i zwiedzania urokliwych wzgórz, dolin i równin ziemi jaworskiej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s